Zawieszający się średnio raz/dwa w miesiącu TL-R600VPN v 2.0

Hej,
Posiadam nietypowy problem z routerem. Gdy zapominam, ze już jest podpięty on nagle o sobie daje znać i się zawiesza. Przykładowo chodzi sobie spokojnie 3 tygodnie, po czym fizycznie brak oznak zwiechy, diody migają, lecz nie mogę się na niego zalogować. Brak odpowiedzi na pingi od strony LAN, po wpisaniu jego adresu do przeglądarki zwraca info, że strona nie istnieje. W momencie, gdy router jest zawieszony nie mam dostępu do internetu. Pomaga reset elektryczny, lub (dziwne) wypięcie oraz wpięcie wtyczki RJ45 po stronie WAN. Router po wypięciu i wpięciu RJ-ki ożywa. Staje się znów dostępna strona administracyjna, pingi przechodzą - ogólnie wraca do życia. Dołączam Log z momentu, gdy jest zawieszony, a nie resetowałem go elektrycznie Syslog.txt (7,4 KB). Planuję wymienić kondensatory w zasilaczu oraz PCBA routera, może są wyschnięte. Czy macie podobne problemy? P.S. U usługodawcy dodałem fizyczny adres MAC WAN routera. Oprogramowanie wgrywałem 2 razy - bez efektu.
P.S. 2. Inni sąsiedzi nie mają tego problemu.
P.S. 3. Mam dwa takie routery, na drugim dzieje się to samo.
P.S. 4. Router podłączony gdzieś indziej działa poprawnie.

Usługodawca twierdzi, ze u niego wszystko OK, bo sąsiadom działa.
MTU obniżone do 1480 z 1500, ponieważ przy 1500 nie dzialal mi poprawnie IPSec VPN.

Pozdrawiam

A ile lat działał wcześniej bezawaryjnie (o ile w ogóle)? Bo jak mniej niż rok, to kondensatory raczej mało prawdopodobne. Raczej obciążalność zasilacza mogłaby być za mała i tyle.
Ogólnie to spotkałem się z tym tutaj na forum i w innych miejscach już kilka razy, że jakieś kopnięcie systemu przez którąś z wtyczek RJ powoduje przebudzenie urządzeniach, ale to jest z nieco wyższej półki i nie powinno ot tak robić takich numerów, o ile nie działa wiele lat i po prostu faktycznie zasilacz albo kondensatory mają się źle.

Działał trochę czasu. To jest rev 2.0, więc data produkcji, to pewnie początek 2014 roku, sądząc po dacie firmware. Podpiąlem jeszcze jeden (trzeci taki sam router dzisiaj do tamtej infrastruktury - taki, który działał nieprzerwanie ponad pół roku na mojej) - zobacze i ocenię. Dziwi mnie to bardzo, że po odpięciu RJ od WAN na 10 sekund i podpięciu ponownie system nagle w routerze ożywa. Mogę się zalogować, pingi zaczynają odpowiadać - ogólnie śmiga. Możliwe, że np jakieś urządzenie sieciowe zakłóca router? Albo coś sieje po kablu od WAN? Już szukam wszystkiego... kondensatory profilaktycznie wymienię w dwóch sztukach. Może tętnienia za duże, nie wygładza dobrze i chipset świruje... a dziwne, bo po rozpinaniu kabli od LAN, router się nie "budził"... Doradźcie coś prosze.