Witam.
Kupiłem używanego 1042ND. Po podłączeniu do sieci normalnie zalogowałem się na 192.168.0.1 .
Poprzedni właściciel nie przywrócił ustawień do fabrycznych - więc ja je wykonałem przez Factory Defaults.
Od tego momentu : połączenie lokalne - kabel odłączony.
Brak diod sygnalizujących obecność kabla w porcie WAN oraz LAN1.
Nie można się zalogować na 192.168.0.1 . - strona się nie wyświetla.
Na stale świeci PWR, wolno miga SYS i szybko miga Wirelees.
Router miał już lecieć przez okno, ale spróbowałem jeszcze twardego resetu 30/30/30.
Po tym manewrze router się "naprawił". Wszystko działa jak trzeba.
Jednak wystarczy że odetnę gamonia od prądu to znowu wracamy do punktu wyjścia i znów trzeba robić 30/30.30.
Zrobiłem upgrade firmware do najnowszej wersji ze stronki TP Link - dalej problem nie ustał.
Skoro router po kupnie działał bez 30/30/30 to może było jakieś ustawienie które nie powodowało problemu ze startem?
Sprawdzałeś napięcie zasilacza czy jest takie jak na naklejce. Rozkręć też router i sprawdź jak wyglądają kondensatory elektrolityczne.